Ceny w Catobe wynikają ze skali pracy kancelarii i zakresu automatyzacji. W przypadku automatyzacji jedna cena dla wszystkich się nie sprawdzi.
Dlaczego jedna cena dla wszystkich nie ma sensu?
Kancelarie komornicze pracują w różnych realiach: jedne prowadzą kilkaset spraw rocznie i szukają porządku w konkretnym momencie procesu, a są takie, które obsługują kilka tysięcy i potrzebują wszystko zautomatyzować. Bo walczą o tempo i kontrole.
Przy takiej różnorodności jedna stawka dla wszystkich wypacza cenę:
- mniejsza kancelaria płaciłaby za skalę, której nie ma,
- większa dostałaby rozwiązanie niedoszacowane wobec swojej pracy.
Dlatego od początku zdecydowaliśmy się na model progowy — oparty na skali pracy kancelarii oraz brak pełnego pakietu, bo płacenie za funkcje których nie używasz nie ma sensu.
Nasze zasady cenowe:
Sprzedajemy pojedyncze programy
Cennik jest jeden dla wszystkich z góry zdefiniowany
W praktyce wygląda to prosto.
- NITRO – pakiet spraw
- SIESTA – liczba spraw
- FINITO – liczba postanowień
- EPU Adnotacje – wybrany moduł
Kwoty są ustalane na czas umowy (standardowo 12 miesięcy) dzięki temu koszt jest przewidywalny i nie ma niespodzianek w trakcie roku.
Najczęstsze pytania, które słyszymy od klientów:
Czy ceny są ustalane indywidualnie?
Nie
Czy cena rośnie wraz liczbą użytkowników?
Nie
Dlaczego dwie kancelarie mogą płacić różne kwoty za ten sam program?
To kwestia skali wykorzystania
Dlaczego nie jeden „pełny pakiet wszystkich programów”?
Ponieważ automatyzacja w kancelarii nie zawsze zaczyna się od wszystkiego naraz.
Jedna kancelaria chce uporządkować tylko umorzenia.
Inna zaczyna od EPU.
Jeszcze inna automatyzuje cały proces spraw.
Na rynku dostępne są pakiety wszystkich programów. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że w większości kancelarii realnie wykorzystywana jest tylko część funkcjonalności – reszta generuje zbędne koszty i nie rozwiązuje realnie problemu.
Dlatego w Catobe nie sprzedajemy jednego zbiorczego pakietu.
Płacisz za to co rozwiązuje Twoje problemy, nie za funkcje, których nie używasz.
Automatyzacja powinna rozwiązywać konkretny problem — nie generować zbędnych kosztów i nie tworzyć pozornego efektu.
Jak to wygląda w realnych kancelariach?
Mniejsza kancelaria najczęściej zaczyna od jednego konkretnego procesu – tego, który najbardziej boli, na przykład od umorzeń.
System przejmuje najbardziej czasochłonny kawałek pracy. Dzięki temu zespół szybko odczuwa ulgę, a koszty pozostają pod kontrolą.
W większej kancelarii podejście bywa inne – tam częściej automatyzuje się cały proces. Skala jest większa, więc i próg opłacalności rośnie.
Zasada pozostaje ta sama – płacisz za efekt i zakres.
Skąd bierze się szybki zwrot?
Jedna czynność przestaje angażować kilka osób – nie trzeba już ręcznie przygotowywać dokumentów.
Proces działa według stałego schematu, więc nie za każdym razem zaczyna się „od zera”.
Każdy wie, co ma się wydarzyć dalej – mniej przestojów, mniej dopytywania, mniej nerwowego poprawiania.
Transparentność zamiast sztywnej tabelki
Jedna cena dla wszystkich jest wygodna dla dostawcy. Model progowy jest uczciwy dla kancelarii.
Model progowy pozwala dopasować koszt do rzeczywistego obciążenia kancelarii. Dzięki temu każda płaci za swoją skalę — nie za cudzą.
Jeśli chcesz zobaczyć konkretne liczby, możesz skorzystać z kalkulatora. Wpisujesz podstawowe dane i od razu widzisz, jak wygląda wycena w Twoim przypadku.
Bez zobowiązań. Bez deklaracji. Po prostu liczby, na których można podjąć decyzję.
W naszej ocenie automatyzacja ma sens tylko wtedy, gdy koszt jest proporcjonalny do skali kancelarii.
Dlatego nie sprzedajemy „jednej ceny”. Sprzedajemy adekwatność.